Pomysł na Festiwal Filmów Optymistycznych zrodził się w Karkonoszach, gdzie w 2oo1 roku powstał film dokumentalny pod tytułem "Szczęściarz". Portret jeleniogórskiego Pucybuta, któremu spełniły się marzenia. Film ten zadebiutował na Krakowskim Festiwalu Filmowym. Następnie gościł na wielu ogólnopolskich festiwalach filmowych, gdzie zdobywał nagrody i wyróżnienia. "W końcu ktoś jest szczęśliwy, komuś coś się udało" tak mówili widzowie :) To był impuls, aby stworzyć Festiwal Filmów Optymistycznych - festiwal filmów pogodnych, pełnych nadziei w ludzi i ich działanie. Szybko okazało się, iż filmów z pozytywnym przesłaniem nie brakuje, a my z ogromną przyjemnością je zbieramy, aby Państwu zaprezentować największą dawkę optymizmu w Polsce.



A oto kilka wypowiedzi o Happy End-zie osób związanych z filmem.

Jerzy Stuhr – „jeżeli uznajecie, że jestem aktorem optymistycznym i że jestem twórcą optymistycznym, to dlatego tu dzisiaj zdecydowałem się przyjechać, dla mnie jest to ogromnie budujące i sprawia, że chcę dalej dla Was pracować...”

Barbara Krzepkowska (Agencja Filmowa TVP) – „dobór filmów precyzyjnie przemyślany, wszystkie pasują do hasła Festiwalu Happy Endu, szczęśliwego zakończenia...”

Stanisław Manturzewski ( dokumentalista )– „jechałem tutaj z duszą na ramieniu, jestem zwolennikiem sztuki mającej się do rzeczywistości a rzeczywistość rzadko bywa optymistyczna...”

Prof. Janusz M. Tylman (wykładowca PWSFTViT )– „po tych projekcjach w wielu wypadkach wychodzę nastawiony optymistycznie...”

Henryk Lehnert ( filmowiec amator ) – „nareszcie eureka, filmy optymistyczne, Festiwal Filmów Optymistycznych. Do tych czas było za dużo przemocy, za dużo krwi...”

Prof. Andrzej Jurga (reżyser, wykładowca PWSFTViT, UL ) – „idea jest rzeczywiście przednia, udało się zebrać sporo filmów, które dają obraz Polski z innej strony... w mediach wszystko wygląda bardzo groźnie... Nagle się okazuje, że bardzo wielu ludzi jest w stanie zawalczyć o siebie, żeby lepiej im się żyło, żeby zwalczyć swoje kalectwo, gotowi są pomóc innym i to jest bardzo optymistyczne. Zebranie tych filmów i te portrety ludzi to jest optymizm tego Festiwalu.”

Grzegorz Szyma (lider muzycznej grupy Rh+) – „odbywają się w Polsce różnego rodzaju festiwale, ale podejście od tej strony do kina i sztuki, w Polsce niespotykana sprawa...”

Piotr Matwiejczyk (reżyser offowy )– „taka formuła konkursu mi odpowiada, żeby się porównać z profesjonalistami i odczytać to na twarzach publicz -
ności...”

Aleksandra Uścinowicz (krytyk filmowy, jurorka Happy End 2004, 2005) - "Jest duża gama filmów, które pod tą formułę pasuje i będą takie filmy powstawały. Może taki Festiwal przyczyni się do tego, że ludzie będą mieli cel i wiedzieli sens robienia takiego kina."

Andrzej Kołodyński (krytyk filmowy, wykładowca akademicki)- wydaje mi się, że to jest odważne, nieoczekiwane... na szczęście to nie jest formuła komediowa, natomiast jest to formuła filmów wzbudzających chęć do życia. Ten rodzaj filmów jest potrzebny w tych ciężkich czasach.

Paweł Jurga (reżyser) – „Wewnętrznie czuję, że warto robić takie filmy... trzeba robić filmy o dobrych ludziach, o tym co jest dobre...”

Artur Więcek „Baron” (reżyser) – „Formuła festiwalu jest radosna, ciekawa i miła. Widownia, a dla niej się robi festiwale, na pewno cieszy się z takiej idei. Oglądanie filmów z takim pozytywnym przesłaniem, naładowanych optymizmem wzmacnia. Dzięki takim filmom człowiek staje się też lepszy, naładowany dobrą energią...”

Grzegorz Korczak (reżyser) – „Te filmy tutaj maja optymistyczny ładunek, nie koniecznie będąc banalnymi...”

Maciej Cuske (reżyser) – „Strasznie się cieszę, że są takie festiwale na których pokazuje się filmy optymistyczne. Takich filmów jest mało. Ja zawsze staram się takie filmy oglądać i takie filmy robić.”

Jan Machulski (aktor, wykładowca) – Żeby się udawał wasz Festiwal co roku, będę prosił tę rybkę...

Tomasz Dettloff (reżyser) – Nie ma nic przyjemniejszego dla autora jak pełna sala i publiczność, która żywo reaguje na filmy...

Krzysztof Tusiewicz (reżyser) – Lubię robić takie filmy i znalazłem miejsce, gdzie można takie filmy pokazywać...;

Piotr Ledwig (producent) – Dużo słyszałem o Festiwalu i jestem miło zaskoczony frekwencją i dobrym odbiorem naszego filmu...